Krusia, Sylwia i Kruchy z medalami po pierwszym starcie w Polskiej Lidze Nordic Walking

Aktywne Zabrodzie po raz pierwszy w Polskiej Lidze Nordic Walking

12 września 2026 roku po raz pierwszy wystartowaliśmy w Polskiej Lidze Nordic Walking. Do Leszna koło Warszawy pojechaliśmy w trzyosobowym składzie: Krusia, Sylwia i Kruchy. Było trochę stresu, dużo nowych doświadczeń i nauki, a na koniec także pierwszy ligowy sukces — 3. miejsce Sylwii w kategorii F40. 🥉

Pierwszy raz w ligowej rzeczywistości

Do Leszna jechaliśmy przede wszystkim po doświadczenie. Wiedzieliśmy, że zawody ligowe to już nie tylko marsz z kijkami i pomiar czasu. Są sędziowie, regulamin, kontrola techniki, odprawa kijów i zasady, których podczas zwykłego treningu po prostu nie trzeba pilnować aż tak uważnie.

Na miejscu szybko zaczęliśmy poznawać tę sportową rzeczywistość od środka. Najpierw odprawa kijów i hologramy potwierdzające ich sprawdzenie. Dowiedzieliśmy się również, na jakich zasadach można korzystać ze słuchawek i gdzie należy to zgłosić. Sam start odbywał się po dwie osoby — i taki sposób ruszania na trasę okazał się naprawdę komfortowy.

Stres przed zawodami był duży. W głowie krążyły pytania o przepisy, technikę, uwagi sędziów i możliwość dyskwalifikacji. Ostatecznie okazało się, że było zdecydowanie więcej nauki niż powodów do obaw. Finalnie nie było dyskwalifikacji, a uwag technicznych było niewiele. Co ważniejsze — były konkretne i od razu pokazywały, nad czym warto pracować podczas kolejnych treningów.

5,3 km przez Kampinoski Park Narodowy

Do przejścia mieliśmy 5,3 km. Trasa prowadziła przez Kampinoski Park Narodowy. Była płaska, bez większych technicznych niespodzianek i w dużej części biegła w lesie, co podczas ciepłego wrześniowego dnia dawało sporo wytchnienia.

Na duży plus zasługiwało oznakowanie trasy. Momentami można było odnieść wrażenie, że sprayem zaznaczony został chyba każdy kamień i korzeń — jeden z nich miał nawet narysowaną uśmiechniętą buźkę. 😉

Na trasie czekała również liczna grupa sędziów, która nie tylko oceniała technikę, ale potrafiła podpowiedzieć, na co zwrócić uwagę. Bardzo doceniamy takie podejście.

Zawody jako lekcja techniki

Jednym z najważniejszych efektów tego wyjazdu była dla nas wiedza. Usłyszeliśmy konkretne wskazówki dotyczące pracy rąk, wbicia kijów, prowadzenia ich bliżej ciała czy puszczania rękojeści dopiero za linią biodra. Niby drobiazgi, ale właśnie z takich drobiazgów składa się dobra technika Nordic Walking.

Szczególnie dziękujemy Jurkowi z Nordic Walking Bełchatów, opiekunowi młodzików, za poświęcony czas i bardzo konkretne wskazówki.

Dużo dały nam również rozmowy z sędziami i obserwowanie bardziej doświadczonych zawodników. Wracaliśmy więc nie tylko z medalami, ale też z listą rzeczy do przećwiczenia na kolejnych treningach.

Nordic Walking od 10 lat? To było dla nas zaskoczenie

Jednym z większych zaskoczeń było odkrycie, że w Lidze jest również kategoria dla dzieci i młodzieży w wieku 10–17 lat. Na trasie można było zobaczyć naprawdę młodych zawodników, którzy nie tylko świetnie sobie radzili, ale też potrafili maszerować bardzo poprawnie technicznie. Niektóre dzieci bez większego problemu wyprzedzały starszych uczestników. 😉

To było fajne przypomnienie, że Nordic Walking naprawdę nie jest aktywnością przypisaną do jednej grupy wiekowej. Na jednym starcie spotykają się dzieci, dorośli i seniorzy.

Pierwszy start i od razu podium

Po przekroczeniu mety przyszedł czas na sprawdzanie wyników. I wtedy pojawiła się najlepsza wiadomość dnia:

Sylwia zajęła 3. miejsce w kategorii F40! 🥉

Pierwszy start w Polskiej Lidze Nordic Walking i od razu podium. Była dekoracja, puchar, piękne medale i ogromna radość całej naszej trójki. Jak na ligowy debiut — trudno było wymarzyć sobie lepsze zakończenie.

Ale sam wynik nie był jedynym sukcesem tego wyjazdu. Równie ważne było to, że po raz pierwszy sprawdziliśmy się w formule ligowej, poznaliśmy zasady, przeszliśmy trasę pod okiem sędziów i zobaczyliśmy, że naprawdę warto dopracowywać technikę — chodzić dokładniej i zwracać większą uwagę na szczegóły.

Nie tylko rywalizacja

Bardzo dobrze wspominamy również atmosferę całego wydarzenia. Po zawodach czekały na nas: wspólny blok rozciągania, odpoczynek i pyszna grochówka od druhów z OSP.

Cieszyły też drobne rzeczy: piękne medale i pakiet gadżetów. Przy okazji mogliśmy również wesprzeć Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach, kupując sprzedawane przez nich dekoracje, m.in. magnesy w kształcie domków i kwiatów.

Grochówka przygotowana przez druhów OSP po zawodach

Co zabieramy z Leszna?

Przede wszystkim doświadczenie. Wiemy już, jak wygląda odprawa kijów, start, praca sędziów i sprawdzanie wyników. Mamy pierwsze konkretne uwagi dotyczące techniki i wiemy, nad czym chcemy popracować podczas treningów. I wiemy jedno:

Chcemy pojechać na kolejne zawody!

Przed nami kolejne ligowe starty 3 i 17 października 2026 roku. Pierwszy start już za nami. Stres jest trochę mniejszy, wiedzy jest więcej, a apetyt na następne doświadczenia — zdecydowanie większy.

Idziemy dalej, idziemy po więcej! 🥢

Stowarzyszenie Aktywne Zabrodzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.